Od miesięcy słyszymy te same prognozy: prawnicy, finansiści, analitycy czy doradcy finansowi mają być pierwszymi grupami zawodowymi, które odczują skutki rozwoju generatywnej sztucznej inteligencji. Marcin Mieńkowski patrzy na ten proces z zupełnie innej perspektywy. Według niego historia technologii pokazuje coś odwrotnego. Internet nie zastąpił ludzi. Smartfony nie wyeliminowały pracy specjalistów. Zmieniły jedynie sposób, w jaki pracujemy. Podobnie będzie z AI.
"Sztuczna inteligencja nie zastąpi człowieka. Pozwoli człowiekowi zajmować się tymi problemami, które naprawdę wymagają człowieka."
To jedna z najważniejszych tez całej rozmowy.
Pieniądze są narzędziem, nie celem.
Choć Marcin Mieńkowski od lat pracuje w sektorze finansowym, w wywiadzie konsekwentnie podkreśla, że pieniądze nigdy nie są celem samym w sobie. Ich rolą jest rozwiązywanie problemów ludzi. Kredyty, inwestycje czy ubezpieczenia nie mają wartości same w sobie. Nabierają znaczenia dopiero wtedy, gdy poprawiają bezpieczeństwo, komfort i jakość życia człowieka. To podejście prowadzi do ważnego pytania: Czy sztuczna inteligencja będzie potrafiła zrozumieć człowieka równie dobrze jak drugi człowiek?
Najcenniejszą kompetencją przyszłości nie będzie programowanie
Jednym z najbardziej inspirujących fragmentów rozmowy jest dyskusja o kompetencjach przyszłości. Marcin Mieńkowski przekonuje, że szkoły, uczelnie i kursy coraz częściej koncentrują się na przekazywaniu wiedzy technicznej. Tymczasem AI niezwykle szybko przejmuje właśnie te zadania. Co więc pozostanie człowiekowi?
Według rozmówcy będą to przede wszystkim:
- umiejętność budowania relacji,
- aktywne słuchanie,
- zadawanie właściwych pytań,
- rozumienie emocji,
- odkrywanie prawdziwych potrzeb drugiej osoby,
- zdolność współpracy.
"AI może pomóc napisać e-mail. Nie zastąpi jednak prawdziwego zrozumienia drugiego człowieka."
To właśnie ta różnica – między komunikacją a zrozumieniem – staje się osią całej rozmowy.
Dlaczego firmy przyszłości będą przypominały bardziej społeczności niż korporacje?
Wywiad pokazuje również bardzo praktyczne spojrzenie na zarządzanie ludźmi. Mieńkowski opowiada, dlaczego jego organizacja stawia na:
- autonomię pracowników,
- mentoring,
- uczenie się od siebie nawzajem,
- możliwość zmiany ścieżki kariery bez konieczności zmiany firmy,
- budowanie środowiska, a nie tylko miejsca pracy.
To interesująca alternatywa wobec modelu organizacji opartego wyłącznie na efektywności i automatyzacji. Pada nawet odważna teza, że z biznesowego punktu widzenia bardziej opłaca się budować plemię ludzi, niż izolować pracowników w pełni zdalnym środowisku.
Pokolenia AI – czy naprawdę starsi zostaną w tyle?
Rozmowa dotyka również różnic pokoleniowych. Czy pokolenie wychowane bez internetu ma szansę odnaleźć się w świecie generatywnej AI? Zdaniem Marcina Mieńkowskiego nie istnieje prosty podział na tych, którzy "nadążą", i tych, którzy "zostaną w tyle". Istnieje raczej spektrum gotowości do uczenia się. Największym zagrożeniem nie jest wiek. Największym zagrożeniem jest rezygnacja z rozwoju.
Jak przygotować młodych ludzi do świata, którego jeszcze nie znamy?
To jedno z najważniejszych pytań całego wywiadu. Skoro większość zawodów za kilkanaście lat jeszcze nie istnieje, czego właściwie powinniśmy uczyć młodych ludzi? Odpowiedź może zaskoczyć. Nie konkretnych zawodów. Nie konkretnych narzędzi. Nie konkretnych technologii. Powinniśmy uczyć ich radzenia sobie z problemami, współpracy z ludźmi, budowania odporności psychicznej oraz ciągłego rozwoju.
"Buduj swoją wartość krok po kroku. Ale nie zrobisz tego w samotności. Potrzebujesz drugiego człowieka jako lustra."
Największym wyzwaniem AI nie będzie technologia
Pod koniec rozmowy pojawia się temat, który rzadko wybrzmiewa w debacie o sztucznej inteligencji. Nie chodzi o algorytmy. Nie chodzi o modele językowe. Nie chodzi nawet o automatyzację. Największym wyzwaniem może okazać się rosnąca przepaść między ludźmi, którzy potrafią wykorzystywać nowe technologie, a tymi, którzy pozostaną poza cyfrową transformacją. Dlatego – jak podkreśla rozmówca – rozwój AI powinien iść w parze z rozwojem człowieka. Bez tego technologia zamiast wyrównywać szanse może je jeszcze bardziej pogłębiać.
Dlaczego warto obejrzeć ten odcinek?
To nie jest kolejna rozmowa o tym, jak korzystać z ChatGPT ani które zawody znikną za kilka lat. To rozmowa o tym, jak pozostać człowiekiem w świecie coraz bardziej inteligentnych maszyn. Jeżeli interesują Cię:
- przyszłość rynku pracy,
- wpływ sztucznej inteligencji na biznes,
- kompetencje przyszłości,
- zarządzanie zespołami,
- rozwój liderów,
- relacje człowiek–AI,
- edukacja w erze sztucznej inteligencji,
ten odcinek dostarczy Ci wielu inspiracji i pokaże zupełnie inną perspektywę niż większość dyskusji o AI. Bo być może przyszłość nie należy do tych, którzy najlepiej obsługują algorytmy. Być może będzie należała do tych, którzy najlepiej rozumieją ludzi.
Cała rozmowa na kanale YouTube.